“dziecko” w reżyserii Jeana-Pierre i Luca Dardenne

Bruno – uliczny złodziejaszek i kombinator, aby zdobyć potrzebne mu pieniądze, sprzedaje swoje własne, nowonarodzone dziecko. Sonia, matka dziecka, słysząc wytłumaczenie chłopaka – “Przecież możemy mieć następne” – doznaje szoku i trafia do szpitala. Bruno chcąc naprawić swój błąd stara się odkupić malca i odzyskać zaufanie dziewczyny. Wydarzenia te rozpoczynają wewnętrzną przemianę samego Brunona…
null
Film braci Dardenne nie jest reporterskim sprawozdaniem z ewolucji postaci. Dziecko to przypowieść o współczesnym synu marnotrawnym, który, świadomy swojej winy, wraca, by błagać o przebaczenie. To przejmująca wędrówka przez świat zdominowany przez teraźniejszość, materializm i egoizm, podczas której Bruno odkrywa w sobie człowieczeństwo. I w końcu, jak mówią sami twórcy, jest to film o dojrzewaniu do odpowiedzialności. Odpowiedzialności za siebie oraz za drugiego człowieka. Tytułowe dziecko dorasta, odkrywa, że życie jedynie na własną rękę nie ma sensu, że istniejemy dla innych, nie tylko dla siebie.

Wizerunek dziecka w literaturze i malarstwie XIX wieku był niezwykle popularny.

Romantyczni pisarze w swoich utworach przeważnie wyrażali lekceważący stosunek do dzieci w życiu zbiorowym, toteż nie przedstawiali ich problemów, warunków życia i perspektyw, jakie stwarzała im sytuacja społeczno- polityczna kraju. Natomiast w dziełach pozytywistycznych ważny był aspekt społeczny, dlatego nie okazywały one zainteresowania powstawaniem indywidualności i charakteru bohaterów dziecięcych, nie dawały wglądu w ich psychikę. Pod koniec wieku dostrzeżono nową postawę literatury do dziecka. Najlepiej wyraziła to Elżbieta Szemplińska w powieści „Narodziny dziecka”. Autorka przedstawiła w niej problematykę psychicznego i intelektualnego rozwoju dziecka aż do okresu dorastania oraz uzasadniła tezę, że dojrzałość człowieka nie zależy od jego wieku. Motto utworu brzmi: „Nie o dziecku, które będzie kiedyś człowiekiem, lecz o człowieku, który jest jeszcze dzieckiem”.

Dziecko w twórczości Wyspiańskiego

Z kolei obraz Stanisława Wyspiańskiego „Śpiący Staś” jest zapowiedzią zmiany wizerunku dziecka w nadchodzącej epoce. Śpiące dziecko emanuje spokojem, beztroską, szczęściem. Maluch nie musi się martwić, co będzie jutro. Dlatego twórcy tej epoki chętnie powracali wspomnieniami do kraju lat dziecinnych, do momentu, gdy taki spokój i radość był ich udziałem. Była to swego rodzaju „ucieczka od bieżącego życia do oazy minionych lat młodości”.

Dziecko częstym przedmiotem obserwacji Aleksandra Kotsisa

Częstym przedmiotem obserwacji Aleksandra Kotsisa, czołowego przedstawiciela realistycznego nurtu w polskim malarstwie II połowy XIX wieku była skrajna nędza galicyjskich chłopów i cierpienie wiejskich dzieci. Realizm krytyczny w malarstwie przejawiał się w opisywaniu najskrajniejszych przypadków ludzkiej niedoli, wynikłych z niesprawiedliwych układów społecznych.
Na obrazie „Matula pomarli” przedstawia niewielkie pomieszczenie, gdzie przy leżącej na łóżku umierającej matce, siedzi dwoje dzieci. Trzecie, opierające się o stół przy oknie, delikatnie spogląda w ich stronę. Grupa postaci, która w oczach ma smutek i zmartwienie o dalszy swój los, stanowi pierwszy i dominujący plan obrazu. Tłem są ciemne ściany chaty. Kompozycja płótna jest centralna i otwarta. Statyka nadaje obrazowi melancholijność. Kotsis operuje wyłącznie plamą barwną, przez co wzmaga się odczucie nędzy wieśniaków.

Obraz „Matula pomarli” Aleksandra Kotsisa ukazujący śmierć matki trojga dzieci – ostatniej żywicielki rodziny jest dziełem wstrząsającym, skłania nas do głębszych przemyśleń nad losem tych osieroconych dzieci.

null

Na obrazie „Dzieci przed chatą” dostrzegalna jest samotność, ale również niezwykła zaradność tych najmniejszych ludzi skazanych na samych siebie. Sam wygląd chaty, w której mają mieszkać wzbudza przerażenie i strach. Jednak one przywykły do takich warunków, przywykły do takiego życia. Nie oczekują wiele od życia, chcą by dano i szansę, by nie odwracano się od nich.

« Starsze wpisy