W „II cz. Dziadów” Adama Mickiewicza Józio i Rózia, tzw. duchy lekkie wspominają swoje dzieciństwo. Był to dla nich czas beztroski, zabawy, niefrasobliwości. Nie brakowało im niczego, szczęście gościło u nich, na co dzień:
„Pieszczoty, łakotki, swawole,
A co zrobię, wszystko caca.
Śpiewać, skakać, wybiec w pole,

Urwać kwiatów dla Rozalki,
Oto była moja praca,
A jej praca stroić lalki”
Wyraźnie wyeksponowany portret niewinnych dzieci, których jedyny przewinieniem było to, że były zbyt szczęśliwe. Teraz przychodzą do cmentarnej kaplicy prosić zebranych o ziarnko gorczycy, bo nie mogą dostać się do nieba. Człowiekowi, a tym bardziej dziecku potrzeba nie tylko szczęścia, ale musi zaznać również i cierpienia w swej egzystencji:
„Kto nie doznał goryczy ni razu
Ten nie dozna słodyczy w niebie…”
xD powiedział
październik 17, 2007 @ 2:45 pm
tego szukałam
Bożena Kawecka powiedział
kwiecień 14, 2008 @ 2:01 pm
ale co to za ilustracja dzieci?ważne odp