Wizerunek dziecka w literaturze i malarstwie XIX wieku był niezwykle popularny.

Romantyczni pisarze w swoich utworach przeważnie wyrażali lekceważący stosunek do dzieci w życiu zbiorowym, toteż nie przedstawiali ich problemów, warunków życia i perspektyw, jakie stwarzała im sytuacja społeczno- polityczna kraju. Natomiast w dziełach pozytywistycznych ważny był aspekt społeczny, dlatego nie okazywały one zainteresowania powstawaniem indywidualności i charakteru bohaterów dziecięcych, nie dawały wglądu w ich psychikę. Pod koniec wieku dostrzeżono nową postawę literatury do dziecka. Najlepiej wyraziła to Elżbieta Szemplińska w powieści „Narodziny dziecka”. Autorka przedstawiła w niej problematykę psychicznego i intelektualnego rozwoju dziecka aż do okresu dorastania oraz uzasadniła tezę, że dojrzałość człowieka nie zależy od jego wieku. Motto utworu brzmi: „Nie o dziecku, które będzie kiedyś człowiekiem, lecz o człowieku, który jest jeszcze dzieckiem”.

1 komentarz

  1. nie mam powiedział

    październik 25, 2007 @ 2:45 pm

    Do chuja!!!…………………


Napisz komentarz