Z okazji Świąt Bożego Narodzenia bądźmy wyczuleni na los innych ludzi, a szczególnie, jeżeli są to dzieci.”Dorośli nigdy nie potrafią niczego samodzielnie pojąć i uprzykrzają życie dzieciom, które ciągle muszą im wszystko wyjaśniać” Antoine de Saint – Exupéry. Nie pozwólmy by okres świąt był dla nich przykrym obowiązkiem…
“Szósty zmysł”- majstersztyk dziecięcej gry aktorskiej
grudzień 23, 2006 @ 7:25 pm (FILM)
Historia lekarza psychologa dr Malcolma Crove (Bruce Willis), do którego domu w spokojny wieczór włamuje się psychicznie chory dawny pacjent Vincent Grey. Oskarża on Malcolma, iż dawniej, kiedy potrzebował pomocy nie udzielił mu jej, strzela do niego a potem odbiera sobie życie. Po kilku miesiącach, gdy Malcolm dochodzi do siebie po zamachu, trafia mu się bardzo dziwny przypadek chłopca Cole`a Seara

(H. J. Osment), który widzi i słyszy umarłych, a do tego potrafi wyobrazić sobie zdarzenia, które miały miejsce w danym miejscu przed wielu laty. Te obrazy, zdarzenia wpływają na psychikę ośmioletniego chłopca, któremu Malcom postanawia pomóc.
Film od początku do końca mnie zszokował. Po pierwsze sam scenariusz filmu nie jest banalny, film trzyma w napięciu cały czas. Postać dr Malcolma w filmie jest ciepła, łagodna, potrafi nawiązać kontakt z dziećmi, świetnie zagrana przez Willisa.
Ciekawie są ukazane postacie w tym filmie, równo stonowane, wypełniają w pełni film nie skupiając szczególnej uwagi widza na sobie. Jesteśmy przejęci problemem chłopca, którego stara się zrozumieć Malcolm. Specjalista od wyciągania dzieci z problemów niemalże bezradnie rozkłada ręce, dopóki chłopiec nie przełamuje się. Otwarcie Cole następuje, gdy Malcolm zaczyna mówić o swoim życiu. Opowiadając o swoich problemach powoduje, że chłopiec nabiera na niech zaufania. Mały Cole zamyka się w sobie, widzi duchy postacie, które go przerażają. Stara się przed nimi uciec, ale one są po prostu wszędzie.
Pomysł reżysera M. N. Shyamalana był naprawdę przedni, wykonanie i realizacja wspaniałe. Shyamalan pokazuje duchy, które nie wiedzą, że nie żyją. Jest to specyficzny obraz życia po śmierci. Przewrotność reżysera ukazana w ostatniej scenie rozbraja nas.