grudzień 14, 2006 @ 11:46 am (LITERATURA)
Dopiero w drugiej połowie XIX wieku humanizm pozytywistyczny skierował uwagę pisarzy na temat, który do tej pory traktowany był niechętnie- skierował uwagę pisarzy na postać i problemy dziecka. Pozytywiści w swoich nowelach poruszali szereg tematów nurtujących ówczesne społeczeństwo. Najczęstszym tematem były problemy pouwłaszczeniowej wsi, katastrofalne warunki życia dzieci zarówno w mieście, jak i na wsi oraz sprawy narodowe.

Twórcy tego okresu przedstawiali dziecko w sytuacjach, które budziły w odbiorcy protest przeciwko krzywdzie społecznej. Ukazywany był obraz dziecka cierpiącego, wyzyskiwanego, pozostawionego na pastwę otoczenia. Te dzieci musiały zmagać się z wszelkimi przeciwnościami losu samotnie, musiały same dawać sobie radę i troszczyć się o siebie. Dla dziecka światem niedostępnym, niezrozumiałym jest psychika dorosłego człowieka, nie wiedzą, jakie mechanizmy decydują o jego intencjach i działaniach. Dziecko mniej rozumie niż człowiek dorosły, ale za to głębiej reaguje uczuciowo na zdarzenia, ponieważ nie zna ani norm postępowania, ani kryteriów ocen obowiązujących w świecie dorosłych, jest szczere, naturalne, bezbronne.
11 komentarzy
grudzień 14, 2006 @ 11:29 am (LITERATURA)
W utworach Prusa dzieci miały własny sposób myślenia, obserwowania i czucia. Prus nie uważał dziecięcych satysfakcji i rozczarowań, zwycięstw i porażek, radości i smutków za miniatury prawdziwych ludzkich problemów. Według niego dzieci uczą się dla przyszłości, ale zarazem żyją przecież swoją własną teraźniejszością i mają prawo do jej przeżywania nie gorsze niż dorośli do przeżywania swojej. Dobrym przykładem takiego sposobu zachowania jest postawa Anielki. Trzynastoletnia bohaterka noweli cechuje się wrażliwością i życzliwością dla całego świata. Wychowywana w dostatkach, otoczona najpierw niańkami, potem guwernantkami nie widywała rodziców zbyt często. Jednak mimo tego darzyła ich bezgraniczną ufnością. Ojciec Anielki to egoista i kobieciarz. Matka „ułożona” w młodości do salonów, zaniedbywana przez męża, pogrąża się w melancholii, nudzie i apatii. Wie, że ich majątek został doprowadzony do stanu bankructwa, i ze lada dzień runie lawina nieszczęść. Tego wszystkiego nie wie jeszcze Anielka i na przyjęcie takiej wiedzy nie jest jeszcze przygotowana. Wiadomości o bankructwie, pożar domu, śmierć matki i strata ukochanego psa spadają na nią przytłaczającym ciężarem. Przyjdzie jej wziąć na siebie cały ból i grozę fatalnego obrotu rzeczy: „Dorośli nigdy nie potrafią niczego samodzielnie pojąć i uprzykrzają życie dzieciom, które ciągle muszą im wszystko wyjaśniać”. To było jednak zbyt wiele, jak dla wrażliwego dziecka.

Anielka umiera.
Nowele stanowią doskonałą dokumentację warunków, w jakich żyły dzieci, ukazują, iż los dziecka wynika z niezrozumienia jego potrzeb, lęków, marzeń. Dziecko pojmuje i rozumie wszystko na swój własny dziecinny sposób. Prusowi zależało na uświadomieniu czytelnikowi, że w postawie tej trzynastoletniej dziewczynki mogą kryć się cele godne najwyższej uwagi.
Dodaj komentarz
grudzień 14, 2006 @ 11:24 am (LITERATURA)
Dzieci ze wsi nie mają szans na rozwój swoich zdolności i zainteresowań. Najlepszym tego przykładem jest postać Janka z noweli Henryka Sienkiewicza. W jego utworze pojawia się sentyment i współczucie dla dzieci społecznie upośledzonych. „Janko Muzykant” najbardziej oddaje głębię dziecięcych przeżyć. Tytułowy bohater od pierwszych chwil życia był niedokarmiony, wątły, słaby- chorowity. Chłopak miał jedną pasję- muzykę. Mały Janek czuł ogromne wzruszenie, kiedy słyszał melodie grane przez organistę w kościele lub innych grajków.

Otaczający go świat był inny niż jego rówieśników, był to, bowiem świat muzyki. Grało mu wszystko: las, karczma, wieś, wiatr na pustynnych polach, szumiące drzewa, nawet widły, którymi miał rozrzucać gnój. Janko marzył o muzyce, o skrzypcach. Mógł przecież wyrosnąć na artystę, lecz nikt nie chciał mu pomóc, dlatego jego marzenie nie mogło się ziścić. Raczej kierowano pod jego adresem groźby i uważano go za „odmieńca”. Toteż krótkie były losy małego grajka, do którego śmierci przyczyniła się chęć dotknięcia, chociaż raz wymarzonych skrzypiec. Autor obwinia o śmierć Janka i zmarnowanie jego talentu, nie Stojkę, który bez umiar bił chłopca. Oskarża tych, którzy z pracy chłopów żyli i których bogate dwory odbiły się od chłopskiej nędzy. Mówi, że myśleli tylko o sobie, nie mówili ojczystym językiem, zachwycali się tym, co obce, nie dostrzegają nawet, że w ich wsi zginęło dziecko, z którego mógł wyrosnąć wielki artysta. Śmierć istoty bezbronnej i niewinnej porusza nas, wstrząsa nami i zmusza do zastanowienia się nad losem dzieci w XIX wieku.
4 komentarzy
grudzień 14, 2006 @ 11:22 am (LITERATURA)
Dzieciństwo traktowane było jako symboliczna zapowiedź dojrzałości. Już w kreacjach niektórych dziecięcych postaci dostrzegalne są podstawowe doświadczenia człowieka romantyzmu- przede wszystkim indywidualistyczne odosobnienie, rozpacz egzystencjalna, oczarowanie śmiercią. Choroby wieku były udziałem dzieci, bowiem w romantycznej filozofii człowieka i filozofii życia traktowano dziecko jako byt objęty tym samym porządkiem istnienia. Istniały, więc natchnione, smutne, cierpiące, melancholijne i naznaczone stygmatem śmierci dzieci romantyzmu. Romantycy obarczali, bowiem dziecko szczególnymi doświadczeniami, gdyż miały one dostęp do prawd i tajemnic nieosiągalnych dla ludzi dorosłych. Brały one też na siebie cudze cierpienie, grzech, zło.
Dodaj komentarz